Demencja
Dodane przez Tom dnia Czerwiec 20 2020 18:07:35
Najgorzej, jak demencja dopada ludzi w młodym wieku. Chyba, że mamy do czynienia z tzw. wyparciem. A może to celowe wprowadzanie w błąd lub wymyślanie tezy, nie zważając na fakty, jak w przypadku informowania, że w 80% startów, zawodnik bez trenera leciał.
" Wielokrotnie stawałem przed wyborem, czy lecieć na turniej samemu bez trenera i sztabu, na których po prostu nie było pieniędzy, czy z udziału w turnieju zrezygnować. Odpowiedź zawsze była oczywista i od kilku lat na 80% turniejów latam sam."
Jeśli 3 z 13 to 80%, to należałoby się rozejrzeć za jakimś porządnym kalkulatorem. Nigdy zawodnik nie stał przed wyborem: lecieć samemu, lub wcale.


Takie informacje pojawiły się niedawno w dwóch miejscach. Czytający mogliby odnieść wrażenie, że dosłownie "człowiek" pojechał, wystartował i wywalczył. Sam.
Prawda wygląda nieco inaczej. Najpierw załatwienie kilka miesięcy wcześniej kwestii formalnej - mogę czy nie :

Sehr geehrter Herr Ziolo,
vielen Dank für die Nachfrage. Obwohl ich kein Klassifizierer bin, habe ich den Eindruck, dass der abgebildete Spieler in STU5 startberechtigt sein könnte.

Das Verfahren muss nun wie folgt laufen:
1) Der Spieler oder sein Verein meldet für eines der drei Para-badminton Turniere im Frühjahr 2012 unter Nennung der vermuteten Klasse "STU5" und classification needed? "yes". zu finden unter www.parabadminton.org - events calender
2) Der Spieler reist rechtzeitig zur Klassifikation vor dem Turnier mit englischsprachigen Unterlagen über seine Behinderung an.
3) Der Spieler nimmt an der Klassifizierung teil.
4) Nach dieser kann er an dem entsprechenden Wettbewerb teilnehmen.
5) Zu Turnierende erhält er seine endgültige internationale Klassifizierung. (Dies ist in Frankreich und Deutschland sicher, in Spanien werden wir vielleicht nur vorläufige Klassifikationen aussprechen.)
Allen ein gutes Jahr 2012,
Günter Klützke
BWF Parabadminton Commission
2012

potem kwestia logistyczna: jak dojechać i gdzie mieszkać. Kwestia finansowa, skąd wziąć pieniądze na to wszystko. Zdjęcie poniżej, to tu znajduje się rozwiązanie wszystkich kwestii.

Jeśli nasz były zawodnik zapomniał już o tym, bo to dawno było, to odświeżamy pamięć. 8 lat to kawał czasu dla niego i może już nie pamiętać, dzięki komu się znalazł tam, w Dortmundzie, gdzie mieszkał, kto go utrzymywał i kto mu kibicował codziennie. O trenerze nie musi wspominać, jeśli ma przykre wspomnienia, ale o tych ludziach, którzy bezinteresownie ugościli, to już wypada. 8 lat to dużo, bo pamięć zdążyło wyczyścić.
W wakacje do Kędzierzyna-Koźla z Anglii, przyjeżdża zawodniczka, która 35 lat temu, kilka lat trenowała.
Dziwne, pamięta gdzie i kto ją trenował...


Rozszerzona zawartość newsa
e