Wygrana
Dodane przez Tom dnia Maj 01 2020 21:32:30

Rywalizację sportową zastępuje nam ostatnio zmaganie się z problemami tworzonymi przez Polski Związek Badmintona.
Na razie 2 sprawy zostały załatwione. Przywrócone członkostwo naszego klubu oraz aktualizacja licencji Denisa Grzesiuka. Nie rozumiemy w ogóle tego, że takie rzeczy się dzieją. Wydział zajmujący się sprawami licencji, rozgrywek itp, składa się z ... jednej osoby. Więc ten jeden człowiek, Marek Idzikowski ma widocznie tyle czasu, że sam tworzy problemy, a następnie je rozwiązuje. Można tak sobie wypełniać czas w pracy, ale po co? Może wykorzystać to na strategię, jak przyciągnąć więcej osób do uprawiania badmintona. Chyba, że to związkowi nie jest potrzebne. Bo jak władza daje pieniądze, czy zawodników jest 2000, czy 5000, to lepiej jak jest mniej, bo mniej roboty.
Czekamy dalej na rozwiązanie innych spraw, które znów PZBad wyprodukował. Oczywiście, nie będziemy czekać bez końca, ignorowani. Wykorzystamy ścieżkę bezpośredniego nadzoru nad PZBad, którą sprawuje Minister Sportu.