Mikołaj w Głubczycach
Dodane przez Tom dnia Grudzień 08 2019 17:50:19

Ostatni w tym roku turniej dla dzieci odbył się w sobotę 7 grudnia w Głubczycach. Opolski Mikołajkowy Turniej Dzieci Żaków i Młodzików mł. zgromadził na starcie ponad 150 zawodników, którzy na początku zostali obdarowani paczkami przez Mikołaja.

Do dwójki, Weroniki i Marcela, którzy już regularnie startują, dołączył Krzyś Paczuła, debiutując w takich zawodach. Jak na debiutanta spisał się bardzo dobrze. W grupie wygrał jeden mecz i awansował do rundy pucharowej. Tu rozegrał mecz trzysetowy, w którym minimalnie uległ rywalowi z Głubczyc.

Weronika jak w poprzednim turnieju rozgromiła przeciwniczki w grupie i z pierwszego miejsca awansowała do rundy pucharowej. Pierwszy mecz w tej fazie turnieju był bardzo wyrównany, a w 3 secie przy stanie 10-9 dla rywalki, przeciwniczka zaserwowała w aut i tym samym Weronika już remisowała 10-10. Grało się na tym turnieju do 11 pkt. W tym momencie wtargnął na kort trener zawodniczki twierdząc, że Weronika dotknęła lotkę. Sędzia podtrzymał decyzję i ostatnią lotkę wygrała Weronika. Wynik 11-10 został podany sędziemu głównemu, oraz zgłoszone zachowanie trenera rywalki.
Gdy czekaliśmy na kolejny mecz Weroniki, okazało się, że wpisany został inny wynik i przegrana naszej zawodniczki. Próba wyjaśnienia tego to żenujący spektakl. Sędzia nie wiadomo z jakiego powodu przyjął argumenty awanturującego się trenera, nie powiadamiając nas o zmianie wyniku. Jeszcze organizator chciał powtórzenia akcji od stanu 10-10. Do tego też nie doszło i też nikt nie wyjaśnił dlaczego.
Tego typu zachowanie na turnieju międzynarodowym parabadmintona, skończyłoby się wyproszeniem trenera z hali. U nas jak widać nie dość, że się takie zachowanie akceptuje, to jeszcze przyjmuje się post factum jego wersję zdarzenia.
Aby w sposób zgodny z regulaminem taki problem rozwiązać, tamten trener powinien poprosić o przyjście na kort sędziego głównego i to on na miejscu na korcie a nie podczas wpisywania wyniku przy stoliku sędziowskim spór rozstrzygnąć.
Nie miał takich problemów Marcel, który do półfinału wygrywał wszystkie mecze po 2-0. W spotkaniu o finał trafił na tego samego rywala co ostatnio i przegrał, ale tym razem z lepszym wynikiem.
Na podium Marcel odebrał brązowy medal, a na koniec wraz z Krzysiem, mieli jeszcze szczęście w losowaniu nagród. Marcel wygrał owijkę a Krzysiu paczkę ze słodyczami.

WYNIKI